Blog

Wąskie tematy, szeroki kąt widzenia

Temat wpasowany na poświąteczne czasy. O czym mowa? O czymś subiektywnym. Ładni i ładniejsi. Kult piękności, szczupłości, smukłości, proporcji. I co jeszcze? A może ważności, co ludzie pomyślą, powiedzą.

Manekin w rozmiarze 34. Czy to marzenie? Zauważalność i częstotliwość występowania takiej rzeczywistości jest, umówmy się, wysoka. Przyzwyczailiśmy się, przyjmujemy ją, jest powszechna. Mimo, iż to nie zawsze jest rama dla naszego selfie. Młode pokolenie chwyciło za młode medium i dorosło do buntu przeciw serwowaniu nam niby zachęcających, ale nierealnych i niby adresowanych, ale nie targetowanych do nas obrazów.

blog
http://mashable.com/2014/10/31/topshop-mannequin-twitter-storm/

Marki wydają pieniądze na przekonanie nas co dla nas mają i w czym nas widzą. W wielu przypadkach, o co widzimy jest perfekcyjnie nierealne, np. modelka i worek bokserski. Z zachwytem patrzę na Gisel i doceniam Under Armour za #IWILLWHATIWANT (https://www.underarmour.com/en-us/iwillwhatiwant)

A skoro jesteśmy blisko ciała. Stajemy się częścią historii marki. Czy jest to Victoria Secret czy Dear Kate’s (http://www.dearkates.com/blogs/diary/15637197-the-perfect-body). Nosimy, pokazujemy, promujemy. My robimy robotę w całkiem naturalny sposób w realnym rozmiarze (naszym) i wymiarze (tu i teraz).
Czujmy się dobrze. Bo dobrze jest zacząć rok i dobrze go przeżyć. Te obrazy i modelki żyją już wieki. W mniejszym i w większym rozmiarze nadal mieszczą się w czyimś obrazku.

Francisco_de_Goya_LucientesThe_Nude-3

http://www.pixable.com/article/famous-paintings-photoshopped-into-fashion-models

Sylwia Miedzińska

Account Manager

Havas Media

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail