Blog

Sadvertising*

*termin pierwszy raz użyty w Stanach Zjednoczonych, kilka lat temu, w celu zobrazowania trendu wykorzystującego w komunikacji strategię wzbudzania emocji, które wywołują wzruszenie, a nawet doprowadzają odbiorcę do płaczu.

——————————————————————————————————————————————–

     Emocje sprzedają. Hasło w ostatnich latach wypowiadane wśród marketerów częściej niż ukazujące się w breakach spoty Aflofarmu. Przyciągnąć uwagę, rozbawić, zszokować i wywołać płacz. Reklamodawcy są żądni naszych emocji, a jeszcze bardziej pragną abyśmy wiedzieli, że im „zależy”. Doskonale zdają sobie sprawę, że kluczem do wzrostu sprzedaży, zwiększenia zysku (cel nadrzędny, bądźmy tego świadomi) jest odpowiedni, dobrze skonstruowany storytelling. Najlepiej wyciskacz łez. Intencją jest wywołanie skrajnych emocji, które spowodują, że odbiorca z większym prawdopodobieństwem zapamięta markę w pożądanym kontekście, niż to ma miejsce w przypadku tradycyjnego spotu.

      Marzeniem każdego reklamodawcy jest aby kreacja, stworzony kontent (często trwa dłużej niż tradycyjny 30 sekundowy spot telewizyjny) rozprzestrzeniał się w sieci jak najbardziej banalna plotka o Kim Kardashian. Sadvertising jest genialnym sposobem na zwiększenie ilości udostępnień i szerów wykreowanego kontentu. Właśnie dzięki swojej zdumiewającej efektywności strategia ta otrzymała specjalną nazwę ;) Reklama w całości obejrzana przez odbiorcę, która nie musi walczyć o atencję widza w telewizyjnym cluterze, jest bezcenna. Dodatkowo widz najczęściej sam decyduje się na kontakt z reklamą, nie jest zmuszany do tego aby ją obejrzeć (gdyż duża część tego rodzaju spotów emitowana jest wyłącznie w Internecie). Wypuszczając naładowaną bodźcami kreację, marka rozpoczyna grę na emocjach milionów widzów. Grę czas zacząć !

Poniżej przykłady poruszających kampanii tzw. „wyciskaczów łez”.

1. A Declaration of Love – Schwarzkopf

2. #LikeAGril – Always

3. #RealStrength – Dove Me+Care

4. Lost Dog – Budweiser

5. The Born Friends Family Portrait – Skype

 

Czy już Drogi Czytelniku zalany jesteś łzami? Czy któraś z powyższych reklam wywołała w Tobie emocje, o których istnieniu dawno zapomniałeś? A może jesteś twardy jak głaz i spoty wydały Ci się po prostu infantylne? Przedstawione kreacje są wybranymi przeze mnie dowodami doskonałego konstruktu jakim jest sadverting. Ewidentną zaletą takich prac jest efektywność…prawda?…bo jakkolwiek się nie poczułeś Czytelniku, musisz przyznać, że choć jedną markę zapamiętałeś doskonale ;)

 

Marta Zakrzewska

Data Insights Specialist

 

 

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail