Blog

Luxury tu i tam

Luxury, wydaje się wąskim tematem, ale czy na pewno? Marek ilościowo jest mniej niż tych „codziennych” i popularnych. Aczkolwiek temat jest niezmiernie szeroki i pojemny.
Luksus ma inne znaczenie dla każdego. Z pewną subiektywną dowolnością interpretujemy luksusowość marki. McDonald’s w Japonii stworzył serię lux: ‘Quarter Pounder Jewelry’ z odpowiednio zacnym środkiem (m.in. z truflami), zawinięty w złoty papierek w adekwatnym eleganckim opakowaniu (biała torba, a nie szara).
http://www.psfk.com/2013/08/mcdonalds-luxury-burgers-packaging.html

Przyjemny odbiór zapewnia historia, która prowadzi do zamierzonego celu: zachwyt, śmiech i bum! logo. My, uważni i wpatrzeni w reklamę, a markę właśnie podano zgrabnie na tacy. Polecam historię z humorem z udziałem Heleny Bonham Carter i Ben Kingsleya dla jednej z marek modowych.

Lub rozbudowaną historię zdarzeń zmierzającą do rozwiązania całej fabuły filmu, w wykonaniu znanej marki motoryzacyjnej.

W reklamie, marka może nas oślepić stężeniem luksusu. Można też bez blichtru zachwycić pomysłem nie umniejszając pozycjonowaniu marki. Te pierwsze wypełnione są charakterystycznymi elementami: tonalność, atmosfera, muzyka i ten spokojny voiceover. Taki luksus kupujemy.

Przykładem drugich, jest historia z życia wzięta z Oregano. Luke Aker, początkujący filmowiec i świeżo upieczony student marketingu i reklamy, właściciel starego Nissana Maxima z 1996 roku, wykorzystał elementy typowej reklamy samochodu segmentu lux. Stworzył film zachęcający do kupna swojego auta.

Nie przewidział jak potoczy się historia.
Film znalazł Dyrektor Marketingu Online i Social Nissan North America i złożył ofertę zakupu. Luke otrzymał hojną zapłatę. Nissana natomiast rozbudował istniejący buzz na temat auta i dobudował dalszą historię. Odnowił samochód, a Luke nakręcił kolejną reklamówkę.

Życzę błyskotliwych realizacji i złotych nagród oraz przede wszystkim Wesołych Świąt!

 

Sylwia Miedzińska

Account Manager

Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedinmail